Oława. Jako wójt i nie wójt
Choć Jan Kownacki po wyroku sądu stracił stanowisko wójta gminy Oława i wyprowadził się z gabinetu, nadal publicznie reprezentuje samorząd. Ciągle nie oddał też służbowego telefonu komórkowego. W niedzielę ze sceny witał uczestników wielkiej fety, jaką magistrat urządził w Bystrzycy, największej miejscowości gminy.
- Nie występowałem tam jako wójt, tylko jako przewodniczący komitetu organizacyjnego przeglądu orkiestr dętych – broni się Kownacki. Tego samego zdania są Ryszard Wojciechowski, przewodniczący rady gminy oraz Bronisława Kryk, sekretarz gminy, która do czasu wyznaczenia komisarza zastępuje wójta.
Robert Padula, opozycyjny radny zapowiada tymczasem, że na najbliższej sesji gminnej rady będzie domagał się od przewodniczącego wyjaśnień. – Przecież w imprezie tej uczestniczył też przewodniczący rady czy sekretarz. W sytuacji, kiedy nie mamy wójta, to ktoś z nich powinien reprezentować gminę – uważa. – Zwłaszcza, że imprezę tę finansowaliśmy z naszego budżetu, a jej organizatorem był urząd.
Publiczne przemówienie Kownacki wykorzystał do przypomnienia przyszłym wyborcom o swoich sukcesach. Mówił o nowej świetlicy wiejskiej i hali sportowej. – To początek kampanii wyborczej – mówili mieszkańcy. – Nie mogę tego skomentować, bo akurat nie słyszałem przemówienia – ucina Wojciechowski.
Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie kosztowała podatników feta w Bystrzycy. – Ciągle spływają rachunki. Ale myślę, że będzie to około trzydziestu, może czterdziestu tysięcy złotych – mówi Teresa Tabaszewska, skarbnik gminy.
W magistracie nikt nie chce rozmawiać o służbowym telefonie komórkowym, z którego ciągle korzysta Kownacki. - Nie rozliczam wójta z rozmów telefonicznych. To rola skarbnika – mówi Bronisława Kryk. – Przecież nie odbiorę wójtowi telefonu. To rola sekretarza, który kieruje teraz gminą – ripostuje Teresa Tabaszewska.
Sam Kownacki przyznaje, że nadal używa gminnej komórki. – Czekam, aż rada gminy oficjalnie stwierdzi wygaśnięcie mojego mandatu. Wtedy przepiszę ten numer na siebie i będę sam opłacał rachunki – zapowiada były wójt